Hej!
Ile razy w poprzednim roku powiedziałaś do siebie :"nie dam ray", "nie umiem", albo "może innym razem"? Pewnie nie raz i rozumiem Cię doskonale, bo ja też tak robiłam. Do momentu aż któregoś dnia nie zdałam sobie sprawy, że wszystko zależy tylko i wyłącznie ode mnie. Jak będę cały czas myśleć negatywnie, dołować się i wszystko zaczynać od nie to na pewno nic nie osiągnę, a i w końcu przekonam samą siebie, że faktycznie do niczego się nie nadaję. Najważniejsze jest pozytywne myślenie i chociaż jestem przekonana, że doskonale o tym wiesz, to jednak zanim sama tego nie zrozumiesz, moje gadanie nic nie da. Mi zajęło to sporo czasu, ale kiedy się udało, jest naprawdę dużo lepiej. Dziś chciałabym z Wami powitać Nowy Rok z kilkoma afirmacjami, które mam nadzieję zapamiętacie i weźmiecie sobie do serca. Uważam, że to bardzo dobry początek do uzmysłowienia sobie, że wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas.
Zapraszam na post!
Podoba mi się szczególnie punk 3 i 4, to niesamowicie ważne, żeby przestać oczekiwać od siebie perfekcji, ja sama jeszcze mam z tym problem, ale staram się to zmienić.
OdpowiedzUsuńKochana ja chyba też właśnie z tym mam największy problem, ale jest coraz lepiej :)
Usuńpracując tam gdzie ja pracuję cęzko wykreslić kilka słów :(
OdpowiedzUsuńW takim razie pora zmienić pracę :)
UsuńCóż. Wybaczać sobie... Pokochaj się... To dla mnie najtrudniejsze:(. Wychowałam sie w specyficznych klimatach, zdecydowanie nie sprzyjających wysokiej samoocenie. Wiele lat z tym walczę- o samą siebie, ale to trudne.
OdpowiedzUsuńJa niestety w szkole spotkałam się z dyskryminacją i w znaczniej mierze wpłynęło to na moją samoocenę, ale na szczęście z czasem nauczyłam się akceptować swoje wady i niedociągnięcia :)
Usuńz trzecim mam największy problem, ale ćwiczę! :)
OdpowiedzUsuńĆwicz, ćwicz. Trzymam kciuki :)
UsuńŚwietny post! Każdy dzień to kolejna szansa na poprawę, na wyciąganie z siebie potencjału, na wyćwiczeniu i na udoskonaleniu nieważne na jakiej płaszczyźnie. I też nie ma co wymagać od siebie niewiadomo jakiej perfekcji jeśli dojście do niej poprzedza frustracja, znaczy, że nie tędy droga.
OdpowiedzUsuńŻycie jest cudowne <3
Właśnie ta frustracja jest najgorsza i w tym roku to mój główny cel by się jej pozbyć. Na szczęście już jestem na dobrej drodze :)
UsuńI trzeba wierzyć w siebie a pozytywne myslenie tylko przynosi dobro ;)
OdpowiedzUsuńPrzede wszystkim :)
UsuńOd dziś jestem Superbohaterką!
OdpowiedzUsuń:)
Oczywiście, że jesteś! :)
UsuńOstatni punkt najważniejszy, ale i najtrudniejszy.
OdpowiedzUsuńI warto nad nim pracować :)
Usuń....zapisuję ten post. Chyba muszę codziennie wałkować te punkty, a najlepiej czytać każdy zaraz po przebudzeniu! @_@ Kiedyś nawet nie miałam problemu co do dostosowania się do niektórych punktów, ale jakoś znów poszłam w nie odpowiednie myślenie >.>"
OdpowiedzUsuńTo zawróć z tej drogi nieodpowiedniego myślenia! Wydrukuj sobie te podpunkty i czytaj codziennie. I już mi proszę się dostosowywać do nich :)
UsuńHehe.. YES SIR! :D
UsuńEch... Czasem naprawdę ciężko jest pokochać siebie, albo sami wmawiamy sobie takie słowa. Z perspektywy czasu wiem, że teraz i tak jestem na wysokim stopniu samoakceptacji. Potrafię być na tyle samokrytyczna, że czasem sama kopię pod sobą dołki. To niezbyt dobra cecha i staram się nad nią pracować - na szczęście coraz bardziej mi to wychodzi, mam nadzieję, że będzie tak dalej.
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że pracujesz nad tym i starasz się to zmienić :) Na pewno w końcu Twoje starania przyniosą upragnione skutki :)
UsuńCarpe diem :)
OdpowiedzUsuńMadzia świetny post 😊😊afirmacje no tak przecież wiadomo E działają tylko o nich zapomniałam 😊dzięki Wielkie
OdpowiedzUsuńDziękuję i proszę więcej nie zapominać :)
UsuńTrzeba budzić się rano i mówić do siebie K**** dobrze, że jesteś! :)
OdpowiedzUsuńO tak! Bardzo mi się podoba to zdanie! Aż się uśmiechnęłam do siebie :)
Usuńwspaniałe! trochę szczęscia wniesione do mojego życia dzięki Tobie ;) miłego wieczoru
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę :) Właśnie o to mi chodziło :)
UsuńIdealny post dla mnie, muszę kilka w rzeczy w sobie pozmieniać :)
OdpowiedzUsuńW taki razie, mam nadzieję, że zapamiętasz i zaczniesz zmiany od dziś :)
UsuńTo prawda, że często sami odpowiadamy za swoje niepowodzenia. Zakładamy zawsze najgorsze z możliwych rozwiązań i wmawiamy sobie, że coś jest niemożliwe go wykonania. Może i są sytuacje, których najzwyczajniej nie da się przeskoczyć, bo nie mamy na nie wspływu. ale generalnie to my kształtujemy nasze życie i tylko od nas zależy, czy coś osiągniemy, czy nie.
OdpowiedzUsuńZgadzam się Kochana :) Jeśli czegoś bardzo chcemy i ciężko na to pracujemy, na pewno uda nam się w końcu to osiągnąć:)
UsuńPięknie to napisałaś! Czytałam z zapartym tchem, próbując każde jedno słowo zapisać w głowie i sercu!
OdpowiedzUsuńDziękuję :* Mam nadzieję, że udało się wszystko zapisać i od dziś będzie tylko lepiej :)
UsuńProszę :*
OdpowiedzUsuńBardzo dobre słowa- wszystkie! Ważne, aby wierzyć w swoje możliwości, aby dążyć do tego, na czym na zależy i nie tracić energii na porównywanie się z innymi tylko iść własną drogą do szczęścia;)
OdpowiedzUsuńTwój wpis idealnie oddaje to co od dawna mówi mi mój mąż, a więc chyba jednak pora mu uwierzyć. Od dzisiaj koniec ze słowami "nie umiem" :)
OdpowiedzUsuń