L'Oreal True Match/ Podkład dopasowujący się do skóry

Od lat jestem wierną użytkowniczką podkładu Revlon Colorstay, ale ostatnio chciałam wypróbować coś nowego. Bardzo zależało mi by znaleźć coś z wygodnym, łatwym w użyciu opakowaniem i naturalnym kolorem, do wykonania szybkiego makijażu. Bardzo ciężko było mi dostać produkt, który w stu procentach nadawałby się dla mnie. W ostateczności zdecydowałam się więc na L'Oreala i miałam ogromną nadzieję, że się sprawdzi. 

Moja opinia



Bardzo spodobało mi się, że podkład ten posiada pompkę, co mega ułatwia nakładanie i właśnie o to mi chodziło. Niestety to jest chyba jedyny plus jaki znalazłam w tym produkcie. Już po pierwszym nałożeniu strasznie się zawiodłam. To na pewno nie jest podkład odpowiedni dla mojej trądzikowej cery. Może i efekt matu jest, ale jak dla mnie aż za mocny. Cera wygląda strasznie sztucznie, jakbym przesadziła z pudrem transparentnym. W ogóle nie stapia się ze skóra, nie wchłania i tworzy straszny efekt maski. Krycie też pozostawia wiele do życzenia, nawet przy nałożeniu kilku warstw. Na pewno nie da się nim zrobić szybkiego makijażu, ponieważ ciężko się go nakłada. Robi straszne smugi i muszę poświęcić dużo czasu, aby dobrze wyglądał, poza tym strasznie szybko zasycha i i nic już nie da się z nim zrobić. Zawsze przed aplikacją nakładam tonę kremu nawilżającego na twarz ponieważ strasznie podkreśla suche skórki i dodatkowo przesusza moją skórę jeszcze bardziej. Przez to, że nie stapia się z cerą, bardzo łatwo się  ściera, praktycznie przy każdym dotknięciu. A efekt zmatowienia utrzymuję się może dwie godziny. Poza tym nie potrafię przeżyć tego strasznego, duszącego zapachu, tak jakbym nałożyła tonę pudru. 
Naprawdę bardzo się zawiodłam na tym podkładzie. Użyłam go tylko kilka razy i zastanawiam się teraz co z nim zrobić, bo raczej nie zmuszę się by nałożyć go ponownie. Może to tylko ja mam takie odczucia, ponieważ posiadam tłustą cerę z plamami potrądzikowymi. Nie wiem jak podkład ten wpływa na posiadaczki innych typów skóry. Tak czy siak, na pewno nigdy więcej nie sięgnę po niego.



Odcień: Golden Ivory


Pojemność: 30ml
Cena: 59 zł

M.
Ocena: 1/10

6 komentarzy

  1. Ja też go mam ... powiem Ci, że tester w drogerii był tak oszukany... wydawał mi się podkładem idealnym, jedwabistym ...a to co jest w środku buteleczki to jakaś masakra :(

    OdpowiedzUsuń
  2. no to witaj w klubie. ja też go kupiłam skuszona pięknym jasnym odcieniem i kicha. każda skórka jest podkreślona, przez pierwsze 2 godziny płaski mat zastąpiony potem przez świecenie. Próbowałam mieszać go z ciemniejszym podkładem, ale źle współpracuje. chyba produkt trafi do kosza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chyba niestety też będzie musiał trafić do kosza :/

      Usuń
  3. Osobiście nie testowałam tego podkładu ale już gdzieś czytałam że bez szału..
    Podoba mi się tu u Ciebie kochana :) dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie :)
    http://kuferekkosmetyczny.blogspot.com/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zanim skomentujesz, przeczytaj. Jeśli chcesz zostawić link, poprzedź go sensownym komentarzem. Staram się odwiedzać każdą osobę, która zostawia na moim blogu ślad po sobie. Hejterom, chamstwu i czepianiu się mówię nie i tego typu teksty będą usuwane. Dziękuję za Twój komentarz i doceniam każdy wkład w życie bloga! Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna i pamiętaj, że to właśnie dzięki Tobie tu jestem ♥♥

INSTAGRAM

Land of Vanity. Theme by STS.